27 października 2026

"Ja sama"

Sama sobie poradzę, nie potrzebuję nikogo.......często znany autodestrukcyjny skryt, który zamyka w puszcze z nalepką: "samodzielność", "samowystarczalność".  Te hasła brzmią dumnie,ale sa nierealne, są fikcją.....nie żyjemy osobno, nie jesteśmy oderwani od reszty....Sieć współzależności najpiękniej obrazuje życie lasu - drzewa z siecią korzeni, szeroka i bogata warstwa grzybni - autostrady połączeń i przepływających non stop informacji. Bez przerwy.....Cały czas...

 

Koncepcje osobności, odrębności wyrządziły w życiu ludzkości dużo zła.....Wzajemność, wspólnota, współzależność wydają się wręcz fizjologiczne - patrząc na naturę - logiczne, kojące, wręcz krzepiace: "czyli nie jestem tu sam?", "jesteśmy tu razem?", "możemy wspólnie? i to jest nasze?".

 

Największy sprawdzian dla "osobności" zrobiła nam "pandemia"  - czyż nie? Swoisty test na funkcjonowaniie w oddzieleniu......nie wiem czy mogłoby być bardziej  przerażająco i smutno i nie-naturalnie....niby w czasach "pokoju"?.....

 

 

W życiu długo testujemy nasze umiejetności w radzeniu sobie samemu, staramy się nie prosić o pomoc, jeśli "nie jest to konieczne". Samozaradność jest jakby "cnotą", cudowną wartościa, którą można, być może, wpisać w swoje psychiczno-mentalne CV?

 

W każdym razie Gabinet terapeutyczny przeczy tym teoriom. W gabinecie panuje przyzwolenie: "nie musisz byz w tym sam/sama", "możemy być razem, razem się temu przyjżeć, razem się w to wczuć, razem dać temu przestrzeń".

W procesie psychoterapii to, co z trudem ogląda  i znosi się samemu ma szansę znależć nowy tor neuronalny w głowie, w mózgu (bycie razem jest jak świerza porcja śniegu na stoku, po którym narty mogą sunąć może już nieco inną drogą;)

 

Czsami to , co zalegało w nas latami, utknęło, uwierało - znajduje rozwiązanie lub domknięcie w konstelacji - RAZEM. 

 

 

 

© 2025 Proudly created with Beata Skoneczko

© 2026 Proudly created with Beata Skoneczko